• Wpisów:99
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:365 dni temu
  • Licznik odwiedzin:20 742 / 761 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
No i październik się rozpoczął i nadszedł dzień wyjazdu mojego miśka i ciężko mi i smutno
Na szczęście za dwa tygodnie jadę do niego i spędzimy razem weekend. Dodatkowo w pracy rozpoczął się sezon i obowiązkowe nadgodziny. Pracuję od jutra do 18, zapowiada się na późne powroty do domu. Mój dzień będzie wyglądał mniej więcej tak ze rano pobudka do pracy 18 wyjście z pracy, 19 jeśli dobrze pójdzie będę w domu, kolacja wykąpać się i spać itd. Tak będzie przez najbliższe półtora miesiąca i koniec. Jednak ta praca to nie moja wymarzona, przepracuje do końca umowy i podziękuję za współpracę. Głównie z powodu dojazdów i mnogości obowiązków, które dochodzą co chwila nieadekwatnych do wypłaty. No ale nikt nie mówił że pierwsza poważna praca będzie strzałem w dziesiątkę.
Tak sobie piszę tego posta i stwierdziłam że teraz będę chyba dodawać wpisy tylko dla znajomych, jak będę miała gdzie się wygadać będzie mi łatwiej znieść następnych parę miesięcy. Także jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam do znajomych jeśli nie to nie zmuszam do czytania moich przemyśleń/narzekań itp.
Takie paznokcie mi się spodobały może sobie zrobię


Rozmazana Kora, ale nadal śliczna


Idę spać bo jutro trzeba wstać do pracy
 

 
Niedziela miał być dzień dla urody siedzę sobie z maską na włosach, szykuje maseczke na twarz i koleżanka dzwoni czy przyjadę na kawe bo ona sama w domu siedzi i się nudzi. Niedługo zmywam wszystko i lecę to by było na tyle jeśli chodzi o leniuchowanie w domu, później jeszcze paznokcie w planach do zrobienia dzisiaj
 

 
Jadę właśnie do pracy. Dzisiaj już w lepszym nastroju chociaż wstałam wcześniej niż poprzedniego dnia. Miałam chwilowe negatywne nastawienie spowodowane raczej przez okres. Chciałam zmienić pracę z powodu tego że mam trochę daleko i jako że jeżdżę komunikacją zajmuje mi to ponad godzinę a powroty to średnio 1,5h. Muszę to dobrze przemyśleć ponieważ w dalszym ciągu praca mi się podoba. Chyba że jak zacznie się sezon ro zmienię zdanie. Trzeba czekać. Wrzesień powolo się kończy a to oznacza zbliżający się wyjazd mojego G. Do Chełma spowrotem. Wiem że to ja się uparłam żeby nie wracać z nim żeby pracować tam przez rok na kiepskich stanowiskach i że tutaj zarobie więcej ale im bliżej jego wyjazdu tym bardziej wiem że będę koszmarnie tęsknić. Mam zamiar przynajmniej raz w miesiącu jeździć tam na weekendy plus to że on będzie przyjeżdżał ale to i tak mało. I z tego co pamiętam to jak jeździliśmy w październiku to w domu pierwszy raz byliśmy jakoś na początku listopada chyba.
Ale narzekam a tu jeszcze dochodzą zimne noce i zimne poranki w które ja wstaję jako druga osoba q domu i szykuje się do pracy. Przynajmniej jestem wcześniej niż prawie cała reszta w domu










 

 
Hej Dzisiaj zaczął się 4 tydzień mojej pracy, jak to szybko zleciało. Ogarniam już większość rzeczy fajnie i nie muszę pytać jak zrobić to czy tamto. Pracuje mi się przyjemnie i nawet to że muszę wstawać rano nie jest jakieś straszne Ogólnie to dostałam już swoją pierwszą wypłatę, na razie nie była to pełna kwota bo pracowałam pół miesiąca. Oddałam kasę którą pożyczyła mi mama. Musiałam pożyczyć od niej chociaż mam odłożoną kasę na koncie oszczędnościowym tylko, że nikt mi nie powiedział że jak będę chciała wypłacić kasę w ciągu pierwszego roku istnienia to będę musiała zapłacić 100 zł prowizji!! No szag mnie prawie trafił jak na wyjeździe idę sobie na luzie do banku wypłacić kasę bo wiem że mam a tu zonk! Bo jak ruszę to stówka sobie pójdzie w pi**u. No i z tego powodu miałam dług u mamy. Kupiłam sobie kocyk w Pepco który powiesiłam przy łóżku. Brakuje mi tylko jakiś dodatków do niego np. czarne kwiaty albo motyle, coś w ten deseń. Na razie wygląda to tak:

Mama się śmieje że mam poduszek jak księżniczka
Kolejna wizyta w Pepco zaowocowała w nowe ciuszki do szafy i saszetkę żeby ładnie w niej pachniało. I tu uwaga kupiłam spódniczkę!! (ja nie chodzę w spódniczkach) ale ta taka ładna i niedroga. Jest na gumkę i wzięłam ją praktycznie bez mierzenia. Tu bluzka z Pepco i moja piękna spódniczka.

To tyle, mam małe postanowienie żeby strzelać fotki to będę wpadać częściej żeby coś wam napisać Lecę oglądać serial i spać bo rano do pracy
Na koniec selfie w lustrze

I okejka

Pa
 

 
Pisałam sobie posta na telefonie i mi dwa razy wywaliło go... W skrócie to trochę gardło mnie boli więc kiepsko. W pracy trochę się ciagnął dzień bo było mało do roboty a ja lubię jak jest dużo zajęć i trzeba się ruszać żeby zdążyć czekam na G bo zostaje u mnie na noc dzisiaj Jutro wolne i mogę się wyspać
 

 
Hej, po długiej nieobecności. A tak naprawdę to jestem dosyć często tylko nie piszę. Bo nie siadam do komputera ale skoro już tu jestem to postanowiłam coś tam napisać.

To tak, że skończyłam studia to już wiecie. Dokładnie 45 dni temu udało mi się to osiągnąć i od tamtej pory zaliczyłam bardzo krótkie wakacje dosłownie 4 dni. Chodzi o wyjazdy, resztę czasu spędziłam w domu. Odwiedziliśmy rodzinną miejscowość G. i mieszkaliśmy w domu jego wujka (pod jego nieobecność) czyli chata wolna i te sprawy Wujek udostępnił nam całe mieszkanie łącznie z lodówką i barkiem No ale nie byliśmy takie świnki żeby mu wszystko zjeść i wypić dlatego poczęstowaliśmy się tylko szampanem który nam wręczył osobiście. Na tak zwany miły wieczór Będąc w Ostrowcu byliśmy w Bałtowskim parku rozrywki, w Muzeum Orła Białego, w parku miniatur, na basenie i jeszcze gdzie nas nóżki i samochód zaprowadził.

W między czasie oddawałam laptopa na gwarancję (ostatnie 6 dni mi zostało!!) ponieważ klawiatura zaczęła się zacinać. Wymienili cały panel przedni i laptopik wygląda jak nówka. No przynajmniej w środku

Obecnie mam pracę, która mi się podoba i myślę że z każdym dniem będzie coraz ciekawiej, ponieważ na razie się uczę. Dużo rzeczy mam do ogarnięcia, jednak są to dosyć proste sprawy, trochę się zastanawiam jak tworzę zamówienia, no bo wiadomo że tutaj już hajs musi się zgadzać. A pracuję w firmie zajmującej się produkcją i dystrybucja gadżetów reklamowych. Fajne jest i mam nadzieje że tak zostanie, serio praca mi się podoba. Pracuje od poniedziałku do piątku od 8.30 do 16.30 i wolne weekendy Dojazd też spoko chociaż boję się co to będzie jak się wrzesień zacznie korki będą i chyba będę musiała coś pokombinować i jeździć samochodem do pracy.
No to na razie tyle w telegraficznym skrócie. Pisałabym częściej gdyby nie to że nie mogę dodawać zdjęć pisząc na telefonie ;/
A teraz łapcie parę moich wakacyjnych fotek


















 

 
Uwaga będę się chwalić Właśnie dzisiaj obroniłam swoją pracę i zdałam wszystko na 5
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej,hej na miły początek powiem Wam, że dzisiaj napisałam swój drugi i ostatni egzamin w tym semestrze oraz w całym moim toku nauczania na studiach. Witaj słodka wolności chciałoby się krzyknąć ale to jeszcze nie teraz. Została obrona, praca po długich przejściach z promotorką (o których nie chce pisać) prawdopodobnie zostanie zatwierdzona i we wtorek antyplagiat mnie czeka.
Jutro wieczorem jedziemy na ognisko z ludźmi z mojej grupy, może być ciekawie
Zamówiłam ostatnio kilka drobiazgów do paznokci, pokażę jeśli zrobię fotki. Moje obecne pazurki przedstawiają się następująco:

Wkrótce zrobię nowe bo aktualnie mam już odrost spory. Dodatkowo zrobiły się za długie, dziwne nie?
Czytam Was cały czas, wiem że teraz częściej mnie nie ma niż jestem ale to tylko dlatego że praca licencjacka pochłonęła więcej mojego czasu niż przypuszczałam.
Ciekawe filmy na dziś : Królewna Śnieżka i Łowca-ogólnie fajny tylko gra aktorska Śnieżki taka sobie, bardzo uboga mimika. Kolejny to Łowca i królowa lodu- też spoko miło się ogląda. W obydwu filmach świetna jest zła królowa .
Zmykam trzymajcie się cieplutko ^^
 

 
Moje paznokcie do złotej sukienki na wesele Nie miałam zbytnio czasu ani natchnienia co zrobić więc postawiłam na klasykę. Do tego G miał czerwony krawat więc się razem ładnie komponowało Oczywiście hybryda i piekny kolor Mollon Pro
 

 
Hej, co słychać? Wracam znowu po krótkiej przerwie, co się u mnie działo? 21 maja byliśmy na wspomnianym wcześniej weselu. Muszę przyznać że było to jedno z lepszych wesel w jakim mieliśmy okazję uczestniczyć. Bardzo dobre jedzenie, zespół cały czas nadawał ton imprezie, para młoda świetna .
Udało mi się napisać prawie całą pracę licencjacką, w czwartek mam seminarium i dowiem się czy muszę jeszcze coś dodać.
Byłam również w domu na Boże Ciało, mieliśmy długi weekend. Oczywiście w domu czas mi leci szybko, nawet nie wiem kiedy minęły te 4 dni i jestem znowu w Chełmie.
Udało nam się z G skoczyć na małe zakupy, ja szukałam okularów przeciwsłonecznych a on spodni i butów. Miałam zamiar kupić "lepsze" okulary tzn. w normalnym sklepie optycznym, żadne jednak nie wpadły mi w oko i szkoda mi było około 99 zł na coś co mi się nie podoba. I tak ilość zwyciężyła, dorwałam w Kari dwie pary które bardzo mi się spodobały i zapłaciłam duuuużo mniej ( 19 zł za parę). Jeszce trochę a kupiłabym trzy pary ale ostatnie nie podobały się memu lubemu

A tu zbliżenie na śliczne kolorowe oprawki, wszyscy chcieli mi zabrać te okulary
  • awatar MyOwnWorld: @Mała czarna ✯: Są i droższe ja oglądałam takie w moich możliwościach finansowych :)
  • awatar Mała czarna ✯: To okulary takie od optyka po stówkę? Myślałam że droższe :P Ale fakt, jakby Ci się nie podobały to nie ma sensu, a te na zdjęciach są świetne :>
  • awatar viqen: uwielbiam takie okulary :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Prawdopodobnie się przeziębiłam, wnioskuje po lekkim bólu gardła i dziwnej chrypce. Słabo bo w sobotę mam wesele a znając moje szczęście to się rozłożę na sobotę akurat. Dodatkowo pękł mi kubek i troche mam czerwoną stopę w okolicach dużego palca. Ale za to mam też mniej więcej 15 stron licencjata i został mi do napisania ostatni rozdział jeee^^
 

 
No to jestem. Wrzucam obiecane pazurki, z góry mówię że kolor na zdjęciach nie jest taki genialny jak w rzeczywistości Widać natomiat odrościk i to że mocno skróciłam paznokcie



Urodzinowa niespodzianka udała się, chociaż logistycznie miejscami była trudna do zorganizowania. Głównie dlatego że ciężko mi było ustalić czy w czwartek moje kochanie zamierzało wychodzić czy też zostać w domu. Dodatkowo dostałam w środę telefon ze sklepu z którego zamawiałam prezent, że ktoś zapomniał go wysłać (złożyłam zamówienie we wtorek). Na szczęście miły pan powiedział, że w takim razie wyśle kurierem i że nie muszę dodatkowo płacić. Ja zamówiłam przez paczkomaty czyli 8 zł a za kuriera wychodziło około 15 zł czy jakoś tak. Swoją drogą miło z jego strony, tak naprawdę mógł mieć to gdzieś i ja bym poczekała dłużej, no bo co to jest jeden dzień ale powiedziałam że bardzo mi zależy żeby paczka była w czwartek i dostałam

A teraz zaległe rzeczy z ciucha i dzisiejsze zakupy
Takie standardowe bluzki w moich ulubionych kolorach

Do tego przypałętał się szary sweter, ciepły niesamowicie, na razie czeka na jakąś ciekawą stylówę

Dzisiaj kupiłam pończochy i rajstopy ponieważ mam w sobotę wesele. Nie wiem w czym pójdę jednak drugie są "na zapas" w razie jakiegoś nieoczekiwanego oczka.

No i dwie rzeczy z Natury, baza redukująca zaczerwienienia Ingrid. Sprawdziłam tester i daje radę, zobaczymy jak na buźce. Do tego wychwalana przez moją koleżankę termoochrona z Mariona. Podobno jest super, za każdym razem jak narzekałam na puch i suche końcówki to mi o niej wspominała.
 

 
Oooo troszkę mnie tutaj nie było... całe 20 dni. Hmmm no co ja będę dużo pisać referaty, licencjat w toku, jeden egzamin napisany i wizyta w domu na tydzień. Te wszystkie rzeczy skutecznie pochłaniały mój czas.
Z promocji w Rossmannie mało skorzystałam, kupiłam tylko puder Stay Matte i koniec, wszystko mam więc nie robiłam niepotrzebnych zapasów.

Majówka w domu bardzo udana, zarobiłam trochę dodatkowej kasy, która jest mi teraz potrzebna jak nie wiem. Urodziny 2 koleżanek (jedne już za mną) panieński i ślub oraz najważniejsze w czwartek są urodziny mojego lubego. Prezent już zamówiłam mam nadzieję, że na czwartek dotrze. Pełna konspiracja bo robię małą imprezę niespodziankę.

Muszę zrobić zdjęcie pazurkom, mam na nich śliczny neonowy kolorek^^

No to tyle na razie, teraz uciekam bo chciałam posprzątać nasze lokum i naszykować trochę obiad.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej
Mały przegląd ostatnich dni. Dupereli które kupowałam nie fotografowałam, nie chciało mi się. Były to bloczki i pilnik do paznokci, żel do skórek Sally Hansen (polecam bardzo) i pianka do włosów. Ostatnio staram się na wszystkie sposoby ogarniać moje kłaczki. Torebka dotarła i jestem z niej zadowolona baaardzo, wielkość idealna.
A tutaj kilka fotek
Obiadek jaki stworzyłam w piątek, pstrąg smażony z frytkami i sałatką.

Tak sobie odpoczywamy (Swoją drogą perspektywa zdjęcia zrobiła ze mnie grubaska, spokojnie aż tak źle nie jest )

Gigant którego poznałam...^^

A tu żel do skórek jakby ktoś był zainteresowany (fotka z Internetu)

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wieczorem będę mieć torebkę, nie mogę się doczekać ^^
 

 
Siostra przysłała mi zdjęcie Kory-naszego psa. Boże jak ona szybko rośnie! Już mordka zupełnie inna a w domu byłam niecałe 2 tygodnie temu. Wiem że jakość słaba ale fota z MMS-a

Czekam cierpliwie na paczkę z torebką i mam dużą nadzieje, że dojdzie w tym tygodniu.
  • awatar Martens13: cudowna!!! ♥ kocham wszystkie psiaki (i w ogóle zwierzaki) ale najbardziej kundelki nad życie! ♥ W schronisku, w którym pracuję jako wolontariuszka ostatnio był podobny :) naprawdę słodka :) ♥ Jeśli również kochasz zwierzaki zapraszam do mnie :) Ostatnio trochę bardziej życiowo... ale da się dogrzebać do fotek zwierzaków : ) mam nadzieję :P
  • awatar viqen: słodziak :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Muszę się pochwalić^^. Udało się, kupiłam torebkę. Nie mówiłam wcześniej nic żeby nie wyszło przypadkiem jak ostatnio. Może do końca tygodnia ją dostanę, chciałabym bardzo. Wygląda tak:

Poprosiłam o wymiary i jest w sam raz Nawet nie wiecie jak się cieszę Od grudnia szukam tej jedynej. Przelew poszedł, jutro torebka ma zostać wysłana i nic tylko czekać. W tym miejscu chciałabym skorzystać pierwszy raz ze słynnej magi pingera^^ Także tak, do dzieła.

W zeszłym tygodniu w czwartek zamówiłam sobie maskę do włosów+szampon Stapiz Sleek Line Repair. Tą konkretną maskę polecała mi już dawno koleżanka. Dziewczyna ma tak śliczne i gładkie włosy pomimo farbowania i to dosyć częstego, właśnie dzięki tej masce. Ja cały czas narzekałam na puch na mojej głowie i w końcu zamówiłam ten"cudowny" produkt. Zobaczymy jak podziała na mnie, mam szczerą nadzieję, że wkrótce będę mieć takie śliczne włoski jak E. Dla zainteresowanych za maskę 1000 ml i szampon o takiej samej objętości razem z przesyłką (paczkomat) zapłaciłam 37 zł. Są to profesjonalne produkty fryzjerskie. Użyłam maski dopiero dwa razy ale już widzę poprawę kondycji włosów. Czkam na więcej

I postanowienie: koniec wydawania kasy do następnego stypendium bo zbankrutuję w końcu
PS. Kasa pewnie będzie 18.04
  • awatar MyOwnWorld: @nowaJa.: Nie strasz mnie, mam nadzieję że moja będzie dobra. :)
  • awatar viqen: piękna :)
  • awatar nowaJa.: też ją kupiłam, dosłownie po kilku dniach rozsypała się w rękach, przy noszeniu odpadły mi ramiączka, później szycie od długiego paska... dosłownie jakby z papieru
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Pazurki moje, z odrostem malutkim ale dalej ładne to mogę pokazać

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Heej hej, co tam?^^
Od poniedziałku mniej więcej biorę drożdże zamiast pić. Alternatywa dobra bo o piciu zapominałam dosyć często. Zdarzało się że zalewałam je, odstawiałam żeby wystygły i nie piłam bo zapomniałam. Z tabsami mniej zachodu i te konkretne poleciła mi koleżanka. Całkiem spora ilość jest zalecana, ja biorę połowę największej dawki czyli 6 tabletek na dzień (3 razy po 2) można maksymalnie 12 ale to wg mnie trochę za dużo. Mam opakowanie 200 sztuk za ok 11 zł. Trafiło mi się z dodatkiem melisy bo poszłyśmy razem z koleżanką do apteki i ona kupując pierwsza zabrała ostatnie opakowanie. Porównałam składy i wyszło że faktycznie różnią się tylko tym że w jednych jest melisa, najwyżej będę spokojniejsza. Grześ się ucieszy jak będę mniej krzyczeć .

Kolejna sprawa to musiałam szybko zorganizować sobie jakieś odkryte buciki, zrobiło się tak ciepło,że w tym co mam obecnie w Chełmie nie da się chodzić. Byłam raz w Pepco i oglądałam czarne balerinki ale nie przekonały mnie bo mają lekko wydłużone noski. Dzisiaj byłam drugi raz i je kupiłam bo jednak mi się spodobały^^ Baba to jednak baba i po kilka razy może chodzić oglądać jedną rzecz. Tanie były 14.99 czyli dokładnie takie o jakie mi chodziło. Mam w domu lepsze i nie chciałam wydawać dużo kasy na szmaciaki. Widziałam jeszcze w Deichamnnie ładne buciki z kolekcji Margaret całe miętowe, muszę zobaczyć jak wyglądają "na żywo" i może się na nie zdecyduje.

Na koniec Rossmann w sumie nic nie miałam kupować ale jakoś tak wyszło^^ Odżywka Jantar, tak odżywka nie wcierka. Koleżanki mi tak zaczęły chwalić, że wzięłam. Słyszałam o niej już dawno ale jakoś nie widziałam na półce w sklepie, teraz spróbuję i ja. To że nazywa się odżywka to chyba tylko kosmetyczna zmiana na opakowaniu bo sposób użycia jest taki sam jak wcierki. Do tego gumeczki sprężynki (lub jak mówi Grześ kable od telefonu) w pastelowych kolorkach. Spodobały mi się bardzo i 4.99 za 3 sztuki też dobra cena.
W Pepco przy kasie złapałam jeszcze chusteczki nawilżane, wzięłam antybakteryjne i widziałam że były jeszcze inne rodzaje. Uważam że te bardziej się opłacają 15 szt za 1.49 niż 12 szt za 3.99 z Rossmanna.

Z zakupów to chwilowo tyle. Szukam cały czas torebki i wkurzyłam się ostatnio na kobietę jedną. Znalazłam na olx torebkę dokładnie taką o jaką mi chodziło. Nowa z metką za 30 zł, myślę no genialnie. Napisałam szybko, że biorę już się dogadujemy, czy odbiór osobisty, czy wysyłka i nagle cisza zero odpowiedzi. Czekałam do 20 następnego dnia na jakąkolwiek odpowiedź ( w tym czasie napisałam ze 3 wiadomości żeby coś ustalić) i nagle dostaję odp o treści mniej więcej tego typu "ogłoszenie nieaktualne oddałam siostrze na prezent". Nosz kurna myślałam, że się zagotuję. Trochę to niepoważne wystawiać coś na sprzedaż umawiać się i nagle takie coś...
Muszę dalej szukać wymarzonej torebki a tak ciężko mi się na coś zdecydować.
  • awatar Kashmirkaa: Też szukam torebki i nie mogę znaleźć takiej która by mi się spodobała i nie kosztowała krocie
  • awatar MyOwnWorld: @My little world: Tak głównie na włosy skórę itp ;)
  • awatar My little world: super te balerinki z pepco, też muszę się za jakimiś rozejrzeć :) Na co te drozdze? Na wlosy? Odżywkę z Jantara tez mam od jakiegos czasu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jestem, wróciłam. Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy do Chełma ponownie także i wpisy będą się częściej pojawiać. Fajnie było tak na 2 tygodnie mieć wolne od uczelni i posiedzieć w domu. Przyznaję się bez bicia, że nie ćwiczyłam będąc w Zalesiu, spodziewałam się że tak będzie ale nie jestem jakoś załamana z tego powodu. Będę ćwiczyć dalej a taka przerwa to nic strasznego. W domu niby miałam dużo czasu, jednak zawsze znalazło się coś do roboty.
Udało mi się zrobić generalne porządki w szafie, wypadło sporo ubrań w których nie chodziłam a wisiały "bo ładne". Polecam takie wietrzenie^^ zrobiło mi się miejsce na rzeczy w których lubię chodzić i pakując się do Chełma nie miałam problemu co zabrać. Miałam zrobić zdjęcia i sprzedać kilka rzeczy ale oczywiście znalazłam inne zajęcie zawsze i muszę poczekać z tym do kolejnej wizyty w domu.
W końcu zobaczyłam naszego pieska i szkoda mi trochę było wyjeżdżać bo mała rośnie w oczach i strasznie szybko się zmienia. Jak wrócimy na majówkę to będzie już sporo większa.
To tak w telegraficznym skrócie a teraz parę zdjęć z mojego domku^^














Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zaległe zakupy Avon/Rossmann. Brak czasu na pisanie bo zaganiana byłam a teraz jestem w domu i również czasu mało mam. Głownie to robię typowe obowiązki domowe oraz wypełniam czas wolny młodszej siostrze, robię paznokcie lub wychodzę z Grzesiem. No i standardowo przeziębiłam się na powrót do domu, muszę zrobić badania zatok bo to od tego się u mnie bierze.
No to jedziemy z zakupami, małe ale za to jakże przydatne.
*płyn miceralny Soraya, nie było Garniera na promocji to stwierdziłam że raz mogę kupić inny
*dwie mgiełki
-śliwka i wanilia
-dzika jagoda i orchidea (moja ulubiona)
*maseczka oczyszczająca, baardzo fajna a o co dokładniej chodzi napiszę niżej

Szukałam maski oczyszczającej pory, różne próbowałam i najlepsza jest oczywiście domowa metoda. Banalna i pewnie wiele razy o niej słyszałyście. Ja nie lubię wyciskać zaskórników, wolę coś co za jednym razem usunie ich większą ilość. Moja najlepsza metoda to mleko i żelatyna (woda też może być) Jak ktoś ma mikrofale to przygotowanie trwa 30 sekund dosłownie. Nigdy nie stosuję konkretnych proporcji tylko robię "na oko" tak żeby żelatyna się rozpuściła i konsystencja nie była zbyt wodnista. Do rzeczy, sypiemy trochę żelatyny na dno małej "deserowej" miseczki(nie wiem jak inaczej określić jej wielkość) dolewamy odrobinkę mleka tak trochę mniej niż żelatyny, mieszamy żeby się ładnie połączyło. Wstawiamy na jakieś 10 sekund do mikrofali i znowu mieszamy, jeśli są grudki nierozpuszczonej żelatyny ja daję jeszcze na chwilę do mikrofali. Papka na twarz, u mnie nos czoło i brodę. Czekamy aż wyschnie i odklejamy ciesząc oczy pozostałymi na "plasterkach" wągrami. Jeśli maska się kruszy to więcej żelatyny trzeba dać, a jeśli jest zbyt gumowa to odwrotnie więcej wody. Ja średnio powtarzam czynność 3 razy i za każdym kolejnym widzę jakieś niedobitki które zostają wyciągnięte z mojej skóry. Najlepszy efekt jest jeśli wcześniej otworzymy pory np robiąc "parówkę" na twarz. Ja raczej staram się tego nie robić bo mam cerę naczynkową. Na koniec nakładam moją nową maskę, która super oczyszcza mi skórę. Dosłownie czuje lekkie mrowienie na twarzy jak maska wnika w oczyszczone pory i podbija cały efekt. Jedyny minus jest taki że jakieś 2-3 dni później skóra złuszcza się w miejscu gdzie usuwałam zaskórniki ale to normalne i peeling do twarzy szybko załatwia sprawę. Jeśli ktoś ma problemy z zaskórnikami polecam bardzo tę metodę.
Moja wersja na brak mikrofali, cały specyfik robię w kominku na olejek zapachowy W Chełmie nie mam mikrofali i musiałam coś wymyślić^^

To chwilowo tyle, zapowiada się jeszcze wielki porządek w szafie, z wywalaniem ubrań których nie miałam nigdy na sobie. Bez sentymentów, że to ładne i może się przydać, taki jest plan zobaczymy jak wyjdzie. Czekam z tym aż wyzdrowieję bo mam raczej kiepskie samopoczucie i rezerwuję sobie cały dzień na moje szafowe przemyślenia.
Do następnego razu, Wasze wpisy czytam na bieżąco tylko jakoś w biegu zawsze i nie mam chwili żeby coś skomentować. Poprawię się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Podsumowanie tygodnia w zakresie aktywności fizycznej/treningów zaliczone. Były 3 treningi co jest ok, minimum zaliczone. Biorąc pod uwagę to, że przez ten tydzień miałam to co każda kobieta ma raz w miesiącu to jestem zadowolona A miałam chwile w których chciałam sobie odpuścić nawet to minimum.

Z innej beczki to kupiłam za całe 10 zł mini perfumy, które mają być zamiennikiem oryginalnych. Ostatecznie wybrałam Lancome La vie est belle. Zapach intensywny bardzo wolno się utlenia i również długo się utrzymuje na skórze. Mi odpowiada jednak nie wszystkim przypadnie do gustu. Raczej dla osób, które lubią mocne słodkie zapachy. Co mnie zdziwiło to na opakowaniu wcale nie jest napisane słynne "Made i China" tylko "Made in France". Pocieszające i daje nadzieje na to, że zapach chociaż widział oryginał
Buteleczka również przyjemna, pojemność 20 ml czyli taki rozmiar torebkowy ^^

Na koniec śliczna Kora, która biega po całym domu i zasypia tam gdzie akurat stoi (tak donosi mama)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Potrzebuję Waszej pomocy, chcę kupić suchy szampon i nie wiem który wybrać. Używa ktoś i może jakiś sprawdzony polecić? Nie musi być jakiś najtańszy ani bardzo drogi, najważniejsze żeby był skuteczny.
  • awatar sarcastic: ja polecam Batiste dla szatynek
  • awatar Bezpośrednio: * i pudrem
  • awatar Bezpośrednio: Próbowałam kiedyś z suchym szamponem schaumy pudrem dla dzieci :D. Może faktycznie trochę odświeżający zabieg, ale u mnie trwa to z 1-2 h. Może jakiś supersuchyszampon by dał coś więcej :P.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Będziemy mieli psa^^ dokładniej to suczkę. Bierzemy od prywatnych ludzi mieszańca. Mama mix(są jej zdjęcia i jest dosyć wysoka) a tatuś owczarek niemiecki. Ja to śliczne maleństwo zobaczę dopiero za dwa tygodnie ale już się zakochałam Mama jedzie dzisiaj po nią to wyśle mi parę zdjęć. Najprawdopodobniej nazwiemy ją Kora ale ostateczny głos ma moja młodsza siostra.